o mnie
Życiowo

Kim jestem? Rozterki życiowe i trochę o mnie

Witajcie!

Mam na imię Iza i studiuje na Uniwersytecie Medycznym na kierunku elektroradiologia. 

Przez całe liceum „bardzo dobrze” się uczyłam – czerwone paski, stypendium, olimpiady.
Pomyślicie: wow, nieźle – tylko co mi po tym, kiedy nie miałam konkretnego planu. Wiedziałam, że lubię pisać, ale z powszechnej ulicznej wiedzy wiadomo, że z „humana nie wyżyjesz”. Wybrałam zatem profil biologiczno-chemiczny.

Stwierdziłam, że z dobrymi ocenami powinnam się jakoś dostać na lekarski, bo „ceniony zawód” i „zapewniona przyszłość”, mówili. Jednak procentów zabrakło i tak się nie stało.
Nie lubiłam chemii, co więcej nie było to moje wielkie marzenie a raczej oczekiwania, a co komu po takim lekarzu, który nie jest nim z powołania?

W głębi duszy jednak czułam, że się nie nadaje. Nie jestem do ludzi. Nie lubię ryzyka. Boję się takiej odpowiedzialności. A może to po prostu moje przeświadczenie, brak pewności siebie?

Wiek 18-20 lat to nie jest dobry moment na podejmowanie decyzji.

Ważnych decyzji.

Życiowych decyzji.

Jak ludzie, którzy jeszcze rok temu byli dzieckiem, mają zadecydować o swojej karierze
i wyprowadzić się z domu oraz zacząć żyć odpowiedzialnym, dorosłym życiem?

To jest czas na odkrywanie nie tego, co chce się robić, a czego się nie chce robić. Kim się jest? Próbowanie nowych rzeczy, poznawanie interesujących osób i ludzi, których się nie znosi. Nie bądźmy dla siebie za surowi, pomyślmy, na jakie studia chcemy iść naprawdę, co nas interesuje? A jeśli jeszcze nie wiemy, to po prostu poczekajmy albo spróbujmy jakichkolwiek albo… Próbujmy.

Może się spodobają? To super, znalazłeś coś dla siebie!

Nie spodobają się? Trudno, zawsze można zrobić sobie gap year, iść do pracy albo…

Może własna działalność? Malowanie, pisanie, śpiew, szycie? Nikt nie powiedział,
że studia
to must have! Ludzie teraz pracują w wielu miejscach jednocześnie, zarabiając również na pasjach!

Zmagam się właśnie z takimi rozterkami przyszłościowymi. Co chcę robić? Kim chcę być? Jakie mam predyspozycje?

To, że mam zawód nie znaczy, że do końca życia muszę go wykonywać – nigdzie więcej i już zawsze tam. Nie.

Poszłam jednak na kierunek medyczny – elektroradiologia. Dla wprowadzenia w temat, wykonywanie zdjęć RTG, badania tomografii, rezonansu, USG, radioterapii – to jedne z zajęć, jakie mogę wykonywać.
Mimo, że mam już licencję na wykonywanie zawodu, dalej się zastanawiam, czy to jest moja przyszłość. Czy nie powinnam szukać swojego „powołania”, a może po prostu dalej próbować i sprawdzać siebie, w czym pasuje, a raczej czego na pewno nie chcę robić.  Nie twierdzę, że jest źle, bo dalej studiuje, warto jest mieć zawód i wykształcenie. Ale nie chcę się definiować, dobrze być wszekchstronnym i stale chcieć więcej, szukać głębiej na własną rękę.  

Czas znaleźć coś dla serca, dla duszy.

Coś, dla czego będę siedzieć całą noc i będę bardziej szczęśliwa niż zmęczona. Odejdźmy od stereotypów, jedna praca po studiach na zawsze to przeszłość.

Dlatego otworzyłam tego bloga.

Zawsze lubiłam pisać i cieszę się, że do tego wróciłam. Mam nadzieję na ciekawe konwersacje z Wami, (mam nadzieję) przyszłymi czytelnikami. Takie życiowe, o wszystkim.

Dajcie znać czy też macie lub mieliście rozterki dotyczące studiów, pasji albo wyboru kariery odpowiedniej do Waszych predyspozycji.

Do następnego,

Bella

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Introwerpatia
Przejdź do paska narzędzi