dlaczego jesteś taka cicha
psychologia

Małomówność, czyli dlaczego jesteś taka cicha

Od najmłodszych lat, żeby się wyróżnić, trzeba mówić głośno i dużo. Miejsca takie jak szkoła czy praca są (niestety) stworzone głównie pod ekstrawertyków. Prace w grupie, zgłaszanie się do odpowiedzi, aktywność na lekcjach, matura ustna. Pamiętam siebie z czasów szkolnych, kiedy znałam odpowiedź na pytanie nauczyciela, ale nie lubiłam się zgłaszać. Wszyscy przekonują nas o zaletach pracy w grupie, a co, jeśli ja pracuję produktywniej w pojedynkę? Często jednak zdarza się, że otoczenie nie rozumie naszego usposobienia i pojawia się znienawidzone pytanie…

Dlaczego jesteś taka cicha?

Kiedy uda się przebrnąć przez szkolne tortury, trzeba dalej walczyć ze swoją indywidualnością. Przychodzi kolej na pracę – aktywną sprzedaż, pozyskiwanie klientów, może projekty grupowe i dużo bodźców wokół nas. Kiedy introwertyk przebywa w towarzystwie ekstrawertyków, często nie czuje potrzeby być aktywnym w rozmowie, co jest zazwyczaj społecznie negatywnie postrzegane.

małomówność u introwertyka

Wielokrotnie zdarzało mi się poznawać nowe osoby lub trafić do grupy nieznanych mi osób i czuć się nieswojo. Nie staram się wtedy na siłę brylować w towarzystwie czy silić się na wymyślanie tematów. W dodatku próbowałam kiedyś udawać ekstrawertyka i nie przyniosło to żadnych korzyści a już na pewno nie wyszło zbyt naturalnie. Powrót do domu z myślą, że można odetchnąć i stać się znowu sobą, a przy każdym spotkaniu zakładać maskę? To chyba nie tak ma wyglądać życie.

Bywa, że zazdroszczę niektórym osobą „dobrej gadki” i dopasowania się do każdej okoliczności. Cięta riposta, trafione żarty, załatwienie każdego problemu chwilą pogawędki. Ja od zawsze wolałam posiedzieć, poobserwować, podyskutować ewentualnie z małym gronem dobrze znanych osób na ciekawe tematy. Nie bawiły mnie grupowe żarty o niczym, nie lubiłam small-talków. Niestety większość postrzega to jako bycie nudnym mrukiem, który nie ma nic do powiedzenia i w ogóle jest cichym kujonem albo dziwakiem. Naturalnym przyjęło się, aby poziom rozmowności odzwierciedla nasz zasób wiedzy, rozrywkowość czy choćby poczucie humoru. Bo jak ktoś się nie śmieje ze wszystkiego i ma tematów z każdym to po co w ogóle z nim rozmawiać?

ja nie jestem małomówna

Z czego wynika małomówność?

W moim przypadku małomówność wynika głównie z nadanalizowania i zastanawiania się nad każdym zdaniem. Nie chce powiedzieć czegoś niewłaściwego, nieodpowiedniego do chwili. Czasem po prostu trudno ubrać mi w słowa to, co chcę wyrazić, więc rozmówca może źle zrozumieć intencje mojej wypowiedzi. Często z stresie czy pośpiechu zdarzało mi się powiedzieć coś, co nie do końca miałam na myśli. Dlatego wolę po prostu pomyśleć sobie i nic nie powiedzieć. Albo napisać. Tak już jest, że niektórym trudno się wyrazić i pogodziłam się z tym. Bycie introwertykiem nie znaczy bycie dziwnym.

Presja grupy a małomówność

Małomówność najbardziej daje w kość w dużej grupie, na imprezie albo rodzinnych spotkaniach. Na przykład przebywanie w dużym gronie nieznanych osób, gdzie każdy rozmawia o czymś innym i nie wiadomo w którą stronę się zwrócić jest dla mnie przytłaczające. Dobrze czasem jest się trochę rozerwać, jednak zawsze pojawia się taka chwila, kiedy już wiem, że mi wystarczy i chcę wrócić do domu naładować baterię. Moja energia wtedy zaczyna stopniowo spadać. Spędzanie czasu z najbliższymi znajomymi czy rodziną jest potrzebne i przyjemne, ale nie mam też nic przeciwko samotnemu spacerowi czy poczytaniu książki w ciszy. Introwertycy po prostu odczuwają intensywniej, co więcej, są bardziej wrażliwi jak również uspołecznieni… Inaczej. Ciekawe spostrzeżenia na ten temat zostały zawarte w książce „Cicha siła introwertyków. Jak dorastać w świecie, który nie przestaje gadać”. Polecam do przeczytania 😊

presja grupy

Doceń swoją unikalność

Strach przed publicznymi wystąpieniami i byciem w centrum uwagi jest powszechny. Każdy jest czasem trochę nieśmiały. Mało kto rodzi się jako mówca, nie musisz być zdeterminowany przez opinię innych. Nie musisz być rozmowny, żeby mieć głos. Działaj, pisz, twórz, bądź sobą, a to napędzi Cię do działania. Tyle życie w zgodzie z sobą ma sens. Już dawno powiedziałam sobie, że nie wszyscy muszą mnie lubić. Jeśli ktoś uważa, że małomówność i ciche usposobienie jest złe, to jego problem. Jeśli chodzi o mnie, pracuję nad swoim wyrażaniem uczuć i siebie na sposoby, które mnie odpowiadają i pielęgnuje relacje, które są dla mnie wartościowe.

małomówność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Introwerpatia
Przejdź do paska narzędzi